Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Marzenia?..Marzenie od planowania różni się tylko ilością zużytego papieru.
Wczoraj wieczorem postanowiłam spisać wszystkie moje rozmyślania egzystencjalne. Niestety było już tak późno, że jednak poszłam spać. Mam czasami takie chwile, że pragnę spisać to wszystko o czym myslę, ale wstydzę się powiedzieć na głos, a zarazem pragnę poznać opinię innych. Zawsze jak mnie najdzie ochota chciałabym móc o tym napisać i to właśnie ma na celu ten blog. Od jakiegoś czasu zdarza mi się czytać książki Paulo Coelho. Obecnie czytam jedną z nich. Dziś nie mogąc iść do szkoły znów zajrzałam do niej i znalazłam bardzo ciekawą notkę- Bezpieczniej jest pozostać w sferze marzeń, niż ryzykować popełnienie błędu. Zastanawia mnie sens tych słów. Czasami tak mam, że widzę cytat i zastanawiam się głębiej nad kilkoma wyrazami. Rozkiminiam. Te słowa dużo mogą znaczyć w życiu każdego człowieka choćby jako 'motorek' do działań. Bo z jednej strony oczywiście wyraźnie wskazuje na to, że brak działań oznacza bezpieczeństwo. Ale drugiej może nas zastanawiać to czy warto stać w miejscu, ale.. w końcu być bezpiecznym. Następnie nasuwa się następne pytanie czy marzenia to grzech? Czy dążenie do ich spełnienia to śmierć?
O, przypomniały mi się pewne słowa, ale nie pamiętam czyje one są "Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne." No właśnie, jesteśmy tego świadomi, że nie każde marzenia maja obowiązek się spełnić. Nasze marzenie zazwyczaj dotyczą naszego życia, tego, że chcemy je zmienić. Zdarza się, że coś się dzieje, co nawet 'nam się nie śniło', coś co może i w głębi duszy było mocno ukryte, ale była zapora, że to nie może się zdarzyć, bo jest po prostu niemożliwe? Ale czy istnieją rzeczy niemożliwe? Czy można o to zapytać kobietę, która odzyskała swoje dziecko po długiej walce z tzw. nieuleczalną chorobą albo choćby dziewczynę, która była tak długo zakochana i w końcu się stało są razem. Oczywiście niektóre sytuacje mogą się wydawać nieporównywalne a jednak? Tak, te dwie przywołałam, ponieważ jest tyle marzeń ile ludzi, czyli gdzieś około 6,77mld. ludzi, a dotychczas żyło na Ziemi jakoś 107 mld . Każdy ma marzenia, na pewno każdy z nich je miał, tylko ilu procentom się spełniło? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Ale nasze marzenia są różnież zależne od epoce w jakiej żyjemy. Dlatego można przewidzieć kilka marzeń ludzi. Wiadomo, że jeśli ktoś żyje w czasach pierwszej czy drugiej Wojny Światowej to myśli cały czas o swoich bliskich, którzy mogą zginąć, choćby na najbliższym zakręcie. Mam wrażenie, że teraz czasami brakuje taki niepewności- wróci czy nie? Zobaczę go jeszcze? Może kiedyś będą kląć się za te słowa, jednak teraz tak właśnie myślę. Chociaż może źle to ujęłam, przecież nikt nikomu nie broni niepewności, że wróci. Chodzi mi głównie o to, że teraz ludzie są narażeni na mniej niebezpieczeństw, chyba że z przypadku. Na przykład wypadek samochodowy. Smutne, a prawdziwe.
Aviesa 2/12/2009 19:35:22 [
Powrót]
Skomentujesz?